W niedzielę siedziałam z chłopakiem, a potem jeszcze się uczyłam, więc ciężko było znaleźć czas na bloga, a wczoraj cały dzień z matmą... Utwierdzam się w tezie, że liceum i profil matematyczny to nie był dobry pomysł... Ale jak już taką decyzję podjęłam, muszę liczyć się z konsekwencjami i dać radę... Muuuszę.
Oki, teraz między nauką poświęcę chwilę na posta.
Po pierwsze, to chciałabym podziękować za ponad 500 wyświetleń!:) Proszę też o motywowanie mnie do dalszego pisania poprzez komentarze i głosowanie w mojej ankiecie.
Kiedyś obiecałam, że napiszę jeszcze trochę o spaniu i snach. To "kiedyś" właśnie zamienia się w "dzisiaj".
Może jeszcze chwilkę o spaniu, a dokładniej
DRZEMKI, czyli jak efektywnie drzemać?
Masz dużo zajęć, a padasz z nóg po ciężkim dniu... Nie ma co męczyć się i uczyć "na siłę", w takim stanie raczej trudno będzie Ci się skupić. Zdecyduj się na drzemkę. Zajmie Ci to około 20 minut, a poczujesz się znacznie lepiej, z nową dawką energii!Drzemka to najlepszy wypoczynek, dzięki niej obniża się poziom hormonu stresu - kortyzolu.
Mimo że zaśniesz na te 20min, nic nie stracisz. Sen utrwala to, czego nauczyliśmy się tuż przed nim (dlatego polecam powtarzać sobie wszystko przed snem!).
A teraz odpowiedź na postawione wcześniej pytanie - jak efektywnie drzemać?
- Drzemka nie może być dłuższa niż 30 minut (ze względu na fazy snu, których jak mówiłam w 5 poście, nie powinniśmy przerywać). Po 30 minutach wchodzimy w fazę głębokiego snu, więc obudzilibyśmy się jeszcze bardziej zmęczeni!
- Każdy ma inny organizm, więc wypróbuj, ile Twój potrzebuje na regeneracje. W tym celu przez kilka dni sprawdzaj czy jesteś bardziej wypoczęty po 20 minutach snu, 15 czy 18. Jeśli nie masz tyle czasu możesz spróbować zdrzemnąć się nawet na 5 minut.
- Podczas snu spada temperatura ciała - warto przykryć się jakimś kocem.
- Zadbaj o ciszę, ewentualnie możesz włączyć spokojną muzykę.
O drzemkach to tyle, ale składam Wam kolejną obietnice: w bliżej nieokreślonej przyszłości opowiem o snach.
To był trzynasty post. Nie wierzę w pechową 13! Według Was ta była dla mnie pechowa?
EastWest Rockers - Wstaję rano (Junior Stress)
Piszesz, bardzo dobrze i ciekawie ;)
OdpowiedzUsuńŻyczę powodzenia w prowadzeniu bloga.
Pozdrawiam :)
PS. Twoja trzynastka na pewno nie była pechowa. Była wyśmienita :)