poniedziałek, 19 maja 2014

28. Nauka a... zmysł węchu

Przepraszam Was za taką przerwę! Ostatnio mam naprawdę mnóstwo nauki, a poza tym problem z bloggerem... 

Ok, zacznijmy.
Często zastanawiamy się, co zrobić, żeby uczyć się wydajniej. Kiedyś znalazłam gdzieś informację, że najlepiej wykorzystywać nasze wszystkie zmysły. No tak, ale jak może pomóc nam zmysł węchu w uczeniu się biologii, historii czy innego przedmiotu?
Postanowiłam sprawdzić, czy nasz nos może pomóc w zapamiętaniu informacji.

Któregoś dnia, uczyłam się na sprawdzian z edukacji dla bezpieczeństwa. Tematy były dla mnie dosyć nudne... Musiałam znać rodzaje wojsk, zadania prezydenta, premiera, rady ministrów, czego dotyczyły konkretne konwencje genewskie...
Wzięłam chusteczkę higieniczną i popryskałam perfumami. Gdy się uczyłam wąchałam chusteczkę. Wieczorem włożyłam ją do książki, a następnego dnia wyjęłam na sprawdzianie. Kiedy pani podyktowała pytania, powąchałam chusteczkę, którą trzymałam w ręku i... przypomniałam sobie odpowiedzi! Klasówka poszła mi dobrze;)

Podobnie zrobiłam jeszcze kilka razy, ucząc się z innych przedmiotów. Wybrałam też inne perfumy. Do dziś jak czuję zapach z chusteczki edb myślę "Prezydent - może wprowadzić stan wyjątkowy..." itd.

Polecam, spróbujcie.:) Ale należy pamiętać, że nie wolno używać perfum, których zapach dobrze znamy, np. swoich.

Do napisania!
Myslovitz - Kraków