Pewnie znów nic Ci się nie chce? Ile razy dziennie myślisz sobie to zdanie? Ile razy odkładasz wszystko na później?
Skończmy z tym!
W dzisiejszym poście podam dwie metody zwalczania lenistwa, oczywiście nie mogę obiecać, że zadziałają za każdym razem. U mnie sprawdzają się często, ale nie zawsze.
1. Stop prokrastynacji!
Zacznę od wytłumaczenia terminu.
Prokrastynacja to odkładanie rzeczy na później, zwlekanie.
Masz mnóstwo nauki, rzeczy do załatwienia, ale i tak odkładasz je na później.
Wyobraź sobie siebie. Siedzisz właśnie przed biurkiem i notujesz, co masz do zrobienia. Następnie bierzesz się do działania i odhaczasz jedną pozycję po drugiej. Kończysz i masz jeszcze czas dla siebie. Piękne, prawda? Ale czy tak potrafisz?
Ja często nie, dlatego szukałam sposobu, który mi w tym pomoże. Znalazłam go!
Robiąc listę rzeczy do zrobienia postaraj się każdy punk opisywać jak najdokładniej. No, może bez przesady, ale np.:
opublikowanie postu > Napisz post na temat "Walczmy z lenistwem", zawrzyj w nim metodę robienia to-do list, słowa A. Szustaka, własną opinię na ten temat.
Ja osobiście wolę, jak wiem, co mam dokładniej zrobić. Teraz przykład dla Ciebie. Wolisz, by ktoś poprosił Cię o upieczenie smacznego ciasta czy upieczenie szarlotki na kruchym cieście z 1,5kg jabłek? Może niezbyt trafny przykład, jednak chyba wiecie, o co chodzi.;)
Pomocne jest także wyobrażenie sobie własnej osoby, wykonującej te czynności.
2. Lenistwo od strony duchowej.
Według kaznodzieja Adama Szustaka "Lenistwo nie jest nadmiernym odpoczynkiem, lenistwo nie jest marnowaniem czasu. Lenistwo jest po prostu brakiem miłości, jest formą egoizmu..."
Lenistwo najlepiej zwalczyć działaniem, ale najpierw trzeba znaleźć do tego motywację.
| Jednak wierzę, że damy radę:) |
Lenistwo najlepiej zwalcza się przez pomaganie innym!:)
Na mnie lepiej działa metoda nr 2, chociaż lubię i stosuję obie. Napiszcie w komentarzu swoje pomysły na zwalczanie lenistwa oraz co myślisz o moich propozycjach.
Natural Dread Killaz - Leń
PS Proszę o komentarze - mobilizujcie mnie do pisania:)
No cóż błogie lenistwo kusi xD Mi osobiście najlepiej pracuje się gdy zbliża się deadline a może raczej nie tyle najlepiej co najbardziej efektywnie. Kiedyś trafiłem na ciekawe stwierdzenie "Jeżeli czujesz się dobrze ze zmarnowanym czasem to nie jest to zmarnowany czas" ;) Robienie listy rzeczy do zrobienia wywołałoby u mnie raczej odruch typu "Jeszcze tyle?!" xD Drugi sposób jest ciekawszy ale żeby efektywnie pomagać innym trzeba najpierw zatroszczyć się o własne zajęcia. A czasami po prostu dobrze jest się poleniwić :)
OdpowiedzUsuńJa sama mam ogromne problemy z lenistwem i ciągle z tym walczę.
OdpowiedzUsuńTrzymam bardzo mocno kciuki za wszystkich którym ciągle się czegoś nie chce.
Damy radę !