na początku chciałabym przeprosić, że wczoraj nie dodałam żadnego posta. Miałam dużo nauki, a kolega miał problem miłosny, musiałam go wspierać.
Dziś miałam szczęśliwy numerek, więc w szkole obyło się bez 1. Jednak pisaliśmy karną kartkówkę z matematyki (bo kolega walił ławką w ścianę - gratuluję pomysłu) - była trudna, poszła mi średnio, zobaczymy.
Trwa lekcja polskiego. Nagle pani mówi, że jutro jej nie ma. Ucieszyłam się, że może skończę wcześniej albo chociaż będę mogła porobić coś bardziej interesującego niż omawianie wierszy... Ale niestety nie... Jutro zamiast polskiego mam fizykę! Tyle wygrać... Ech. To już wolę polski -,- Co ja robię na mat-fiz?!
My, ekolodzy
Z pozdrowieniami dla A. B. xDPiosenka: Stare Dobre Małżeństwo - Bejdak tak jakoś mi się skojarzyło z tą opowieścią o "ekologach"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz