poniedziałek, 28 października 2013

8. Zamiast czekolady, czyli...

Cześć Wam.
Nie ma mnie w szkole, bo się rozchorowałam...
Wykorzystując tę sytuację, postanowiłam napisać kolejnego posta.

Czym jest szczęście?

Uważamy, że jak ktoś jest piękny, sławny i bogaty to już ma wszystko, jest szczęśliwy. Jak bardzo mylimy się w tej tezie.
"Pieniądze szczęścia nie dają" śpiewa zespół SilesianSoundSystem
Szczęście jest czymś abstrakcyjnym - wystarczy je uchwycić, dostrzec co dzień. Jest ulotnym momentem, dla każdego czymś innym. Cudownym wspomnieniem, pierwszą porcją lodów po zimie, wzruszającą piosenką...



Jak zaczęłam w tytule szczęście daje nam czekolada. A to dlatego, że substancje w niej zawarte wydzielają endorfiny - hormony szczęścia. Ale przecież czekolada tuczy!
"Uni­kaj przy­jem­ności, które po­tem przy­noszą smutek." - Solon




Kilka pomysłów na przywołanie endorfin bez czekolady! Na szare, jesienne dni:)
  1. Psycholog, Mihaly Csikszentmihalyi (hmmm ciekawe nazwisko! czyt. Czik sent mihaji), mówi, że szczęście czujemy będąc w stanie "flow". To stan "uskrzydlenia", który osiągamy w momencie wykonywania jakiejś przyjemnej czynności, gdy tak się w nią angażujemy, że zapominamy o całym świecie. 
  2.  Pokonywanie przeszkód sprawia wiele satysfakcji. Nie poddawaj się!
  3. Piękne wspomnienia zawsze dodają nam sił. Poprzeglądaj stare fotografie, pamiętniki, pamiątki...
  4. Ruch poprawia samopoczucie!
  5. Nie zastanawiaj się, co kto powie, nie porównuj się z innymi. Niektórym wystarczy parę złotych i są szczęśliwi, a inni śpią na pieniądzach, ale tego nie docenią. 

Każdy lubi się śmiać! Ale co jeśli akurat nie jest za wesoło, nie masz ochoty na żarty?
Stań przed lustrem, klaszcz rytmicznie i wołaj "ha ha ha" lub "ho ho ho". Możesz też robić zabawne miny.
Trochę głupie, co? Ale przecież nikt Cię nie obserwuje! A śmiech, nawet wymuszony, szybko podnosi poziom hormonów szczęścia.


O szczęściu to tyle, a piosenka: Myslovitz - Cisza i wiatr

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz